Dziewczyny noście peleryny!

HEJ Dziewczyny! Dziś peleryna – zaprezentujemy Wam jak ją wykonać. Nie mylić z ponchem, bo niby podobne w kroju, ale ich historie są zupełnie różne.

ETNICZNE PONCHO I STYLOWA PELERYNA

peleryna ponchoPoncho, jak wygląda pewnie każdy wie, ale pewnie mało osób wie o jego pochodzeniu. Otóż poncho z hiszpańskiego  to tradycyjny strój wielu obszarów Ameryki Południowej.

Do zrobienia poncha wystarczy prostokątny  lub kwadratowy kawałek tkaniny, w którym robi się  otwór na głowę . Noszenie poncha od zawsze było identyfikowane z tradycją oraz kulturą indiańską.

Peleryna zaś, noszona już od czasów antycznych zarówno przez mężczyzn jak i kobiety, stała się niejako atrybutem prawdziwego artysty. Nosili ją rzeźbiarze , malarze i aktorzy.

Peleryna jest elementem kostiumu wielu komiksowych i filmowych superbohaterów o nadprzyrodzonych zdolnościach tj. Superman, Harry Potter. Czy mniej znany film „Dziewczyna w czerwonej pelerynie” – to historia osadzona w średniowiecznej wiosce. Młoda dziewczyna traci głowę dla drwala, co wzbudza niezadowolenie jej rodziny i dalsze perypetie. Czy któraś z Was oglądała?
peleryna czarnaDużo współczesnych projektantów też sięgnęło po inspiracje peleryną.
Victoria Beckham stworzyła pelerynę sportową z delikatnej wełny wykończoną skórzanymi dodatkami. Kojarzy się z typową brytyjską modą – taką pelerynę można śmiało nosić do dzinsów.
Natomiast YSL stworzył wersję bardziej seksowną i wykorzystał sztuczne futerko z pantery  – super pasuje na wyjścia z „małą czarną”.
Zadziwił nas też wzór Roberta Cavali, który z kolei wykorzystał wzór peleryny jako zwiewną sukienkę z lekkiego materiału, idealnie tuszującą niedoskonałości figury.
Jeśli chodzi o nasze warunki pogodowe to peleryna powinna być w szafie u każdej z nas. Może służyć jako narzutka, która stwarza wiele możliwości stylizacji. Może być z dzianiny, jako ciepły sweterek lub z wełenki zamiast płaszcza . Może być ze stójką, kołnierzem, bądź kapturem. Jednym słowem  – ubiera.

TUTORIAL

Nam udało się zdobyć kawałek fajnego materiału: ok 1.5 m  cienkiej wełenki u góry gładkiej, na dole ze wzorem. Od razu pomyślałyśmy, że wyjdzie z tego fajna peleryna. Dokupiłyśmy jeszcze ok 0,5 m sztucznej skóry i zabrałyśmy się do pracy.
Wykorzystałyśmy w tym celu wykrój z Burdy 9/2015 model 115 w rozmiarze 40.
Formę ułożyłyśmy tym razem w szerokość materiału, a to dlatego, żeby nasz wzór był w dolnej części peleryny.
Cała peleryna nie powinna sprawić żadnego kłopotu w uszyciu, może jedynie lamówki ze sztucznej skóry.  Ja wycinam paski ok. 4  cm szerokości i mniej więcej obliczam ile potrzebuję długości na oblamowanie całej peleryny. Po przyszyciu lamówki  obcinam delikatnie nożyczkami nadmiar materiału od spodu.
 Jeśli chodzi o kołnierzyk to akurat ze względu na ograniczoną ilość wełny postanowiłam wykorzystać naszą skórę. Potem uświadomiłam sobie, że to świetny pomysł, ponieważ łatwiej będzie usunąć resztki makijażu :-))) od wewnętrznej strony. Takie połączenie nadaje pelerynie również oryginalnego wyglądu. Kołnierz może być bardziej elegancki – gdy jest postawiony lub  bardziej sportowy – gdy wywijamy go skórą na wierzch.
Jako zapięcie wykorzystałam dużą zatrzaskę prostą w zastosowaniu i szalenie modną.
I co, fajna peleryna? Tylko spójrzcie, dobrze się nosi zarówno do sukienki jak i do jeansów. Doskonale też pasuje do niej spódnica ołówkowa, którą uszyłyśmy wspólnie w naszym pierwszym odcinku.

Dziewczyny! Noście peleryny!

Dodaj komentarz